Zdolny Ślązak to najważniejszy konkurs przedmiotowy w województwie dolnośląskim, organizowany przez Kuratorium Oświaty dla uczniów szkół podstawowych. Jego głównym celem jest wyłonienie najzdolniejszych uczniów oraz nagradzanie ich za ponadprzeciętną wiedzę, wykraczającą poza program nauczania. W praktyce inicjatywa ta służy również wyróżnieniu laureatów i finalistów, którzy dzięki swojej wiedzy zyskują specjalne przywileje podczas rekrutacji do szkół średnich.
Konkurs składa się z trzech etapów: szkolnego, powiatowego i wojewódzkiego (finału). Aby przejść na kolejny szczebel, uczestnik musi uzyskać określony próg punktowy, który zazwyczaj wynosi co najmniej 80% punktów z danego testu. Jeśli jednak zbyt mało osób osiągnie taki wynik, do kolejnej części kwalifikuje się grupa uczniów z najwyższymi notami w regionie. Na każdym etapie uczniowie rozwiązują pisemne arkusze zadań przygotowane przez ekspertów, które wymagają umiejętności łączenia faktów i logicznego myślenia. W naszej szkole są aż trzy młode talenty, które zostały laureatami w swoich dyscyplinach. W dniu 28 kwietnia 2026 znaleźli się oni wśród osób nagrodzonych na gali konkursowej w Auli św. Jana Pawła II Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Zapytajmy ich, co mają nam do przekazania.
Jedną z tych osób jest Maria Marcinek – laureatka z języka polskiego. W jej opinii najtrudniejsze były analiza tekstów publicystycznych i literackich, których nie znała ze szkoły, oraz gramatyka, a konkretnie słowotwórstwo. Dużym wyzwaniem dla niej był także czas przeznaczony na rozwiązanie arkusza, który był zbyt krótki w stosunku do liczby zadań. Jednak dzięki dużemu obyciu w temacie wymarzona meta stała się rzeczywistością.
Kolejnym, a jednocześnie najmłodszym z tej listy laureatem – tym razem z historii – jest Aleksander Baran, uczeń klasy 6a. To naprawdę wielki sukces, że w jego wieku udało mu się osiągnąć ten cel. Chociaż sam twierdzi, że to dzięki jego ogromnej pasji do tego przedmiotu i przygotowaniom pod okiem wychowawczyni – pani Snelli, ja uważam, że nie musi być tak skromny w ocenie swoich dokonań. Przykładowo, jak pewnie niektórzy pamiętają, zostawał po szkole, by uczęszczać na lekcje historii ze starszymi kolegami. Pozwoliło mu to zobaczyć, co go czeka na zajęciach za dwa lata, a sytuacja ta podkreśla, jak bardzo pracował przed eliminacjami. Na koniec chciałby powiedzieć, że choć miał szczęście i udało mu się wygrać za pierwszym razem, zachęca wszystkich uczniów do udziału w następnym roku, by próbować swoich sił, ale też nie żałować czasu na naukę.
W olimpiadzie uczestniczył również laureat konkursu geograficznego – Orest Włach. Chce on przekazać, iż tę wygraną zawdzięcza w dużej mierze panu Sokołowskiemu, który go zainteresował przedmiotem już za pierwszym razem, gdy wziął udział w rywalizacji, a potem zaoferował zajęcia dodatkowe. W następnych latach Orest zostawał finalistą, aż w końcu udało mu się przejść ostatni etap. W jego przekonaniu zadania z tego obszaru są bardzo nieprzewidywalne, więc albo trzeba liczyć na uśmiech losu, albo być erudytą w tej dziedzinie. Jego złotą radą dla przyszłych pokoleń jest wczesne podejmowanie wyzwania, aby mieć czas na naukę.
Jak więc widać, warto brać udział w konkursach z tych dziedzin, które są dla nas ciekawe i ich nauka sprawia przyjemność, a także w tych, gdzie dopiero odkrywamy swoje możliwości. Próbować może każdy. Zawsze w jakimś turnieju jest szansa, że nam się poszczęści lub odkryjemy nowe zainteresowania.
Redakcja